Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
"Miło" było dość ironiczne. Cały ten post był. Bo "denial" to nie rzeka w Afryce.
Dawno odechciało mi się być wyjątkowym. Nic w tym ciekawego. Nawet ci, którzy są "extraordinary" spędzają czas szukając - kogo? Szukając takich samych jak oni.
Poza tym wszystko co odczuwamy jest powszechne. Wszystko co pomyślimy pomyślały tysiące przed nami. W końcu: "Nothing of me is original. I am the combined effort of everybody I've ever known."

Jestem pewien że przynajmniej część ludzi przepostowała to wiedząc o co mi chodziło. Na pewno część spojrzała tylko na dosłowną treść. That's cool. Nie podpisałem tego nazwiskiem, czyli nie roszczę sobie pretensji do jednej słusznej interpretacji.

PS. Obstawiałbym że geniusze w tym momencie są zbyt zajęci wymyślaniem czegoś genialnego żeby mieć czas na soupa. Ale do cholery - mogę się mylić.