bardzo szybko bardzo ostatnia notka
Założyłem tu konto bo nadal nie umiem odpuścić, więc w założeniu ze złych pobudek.
Stalking without stalking. Prawdziwie zen.
Ale że to pomysł u samych swoich źródeł chory to to coś to ostatni post tutaj(czyt, usuńcie mnie z followed bo tu nic nowego nie dojdzie).
Mijające pięć (i pół) miesiąca nauczyło mnie paru rzeczy.
-pokusa to kłamstwo. Pokusa nie istnieje. To wygodna wymówka.
-łatwiej kontrolować każdy aspekt życia poza emocjami(co oznacza że od dzisiaj każdy cyniczny, makiawelistyczny grubasek dołącza na szczyt mojej listy ludzi których nienawidzę)
-przeceniałem niektóre aspekty życia, niedoszacowałem innych.
-przyszłość przestała brzmieć jak obietnica, raczej jak przykra konieczność
-moja osobowość jest szczątkowa, tak naprawdę tylko dużo mówię. Nie za bardzo mam cechy własne. Tylko kopie kopii kopii, na dodatek źle zrozumiane.
-egocentryzm bez narcyzmu to zła rzecz
-nikt tak naprawdę nie wie co się dzieje, co jest ważne i skąd brać odpowiedzi.
-hedonizm jest prosty i występuje tylko w dwóch przypadkach - posiadania słabej woli i bycia zwyczajnie głupią jednostką. Ok, i chorób psychicznych.
-urodziłem się dwadzieścia lat za późno. Tak, na świecie jest osoba która z wszystkich dekad najchętniej dorastała by w latach 90tych.
-wiesz że masz problem, kiedy ktoś coś powie, i to nawet nie do ciebie, i to celowo zawile, a ty spędzasz najbliższe dwa miesiące marnując czas i pieniądze, żeby dowiedzieć CO to znaczyło. I kiedy w końcu udaje ci się - cholera, dawno nie czułeś takiej ulgi.
-liczenie dni od, jest dużo gorsze niż liczenie dni do. 156.
Do widzenia, dobranoc, do dupy.